Klub

Rozgrywki

Multimedia

Futsal

Wypowiedzi po meczu Wisła - Akademia04 / 12 / 2011

Wypowiedzi po meczu Wisła - Akademia

Wypowiedzi po meczu Wisła Krakbet - Akademia FC Pniewy:

Klaudiusz Hirsch (trener Akademii): Gratuluję drużynie Wisły zwycięstwa. Dziękuje też moim zawodnikom bo wiem, że dali z siebie wszystko. Nie mogę mieć do nich pretensji. Na pewno zostawili na parkiecie serce i walczyli z Wisłą jak równy z równym. Wynik jest troszeczkę za wysoki. Wiadomo, że przy stanie 0:2 musieliśmy podjąć ryzyko gry z wycofanym bramkarzem. Wiadomo jak to jest, Wisła była na fali i właściwie potem wychodziło jej wszystko. Tak ten mecz ułożył się dla nas. Szkoda pierwszej straconej bramki. Druga padła gdy graliśmy w osłabieniu. Wisła była zespołem skuteczniejszym. My mieliśmy swoje okazje w pierwszej połowie - niestety ich nie wykorzystaliśmy. Mecz był na pewno bardzo ciekawy, szybki, emocjonujący dla kibiców. Mam zastrzeżenia do pracy sędziów, ale myślę że mają je chyba wszyscy w lidze. Nie ma się co rozwodzić nad tym tematem. Mecz ten niewiele zmienia w tej chwili w tabeli. Wisła jest aktualnie poza zasięgiem wszystkich drużyn. Tak naprawdę gra rozpocznie się w play-offach.

Błażej Korczyński (trener Wisły): Zwycięstwo bardzo nas cieszy. W pierwszej połowie zagraliśmy trochę nerwowo i Akademia miała swoje okazje do zdobycia goli. Później opanowaliśmy sytuację. Im mecz trwał dłużej tym lepiej graliśmy. Wiadomo, że wpływ na to miały zdobywane gole. Gdy jest dobry wynik to gra się swobodniej i mniej nerwowo. Myślę, że nie jesteśmy poza zasięgiem innych drużyn. Rozumiem problemy Akademii. Kiedyś przeżywałem to w Novej - przegraliśmy wówczas w Pniewach 12:5. Była to dla mnie bolesna nauka. Dziś cieszę się ze zwycięstwa. W końcu nie straciliśmy gola. Cieszę się, że zawodnicy którzy dostali szansę występu zagrali świetny mecz.

Bartosz Łeszyk (Akademia): Z jednej rzeczy możemy być zawodoleni. Mam tu na myśli naszą postawę w trakcie całego meczu. Szkoda, że nie przełożyło się to na wynik. Na początku spotkania nie wykorzystaliśmy swoich okazji i pod koniec pierwszej połowy straciliśmy bramkę. Później rywale grając w przewadze podwyższyli rezultat. Nie pozostało nam nic innego jak wycofanie bramkarza. Niestety skończyło się to stratą kolejnych goli.

Bartłomiej Nawrat (Wisła): Jestem zadowolony, że poradziliśmy sobie bardzo dobrze w obronie. Cały zespół pomagał sobie w defensywie. Nie musiałem dzięki temu wyciągać piłki z siatki. Zaczynamy myśleć już o kolejnym przeciwniku. Jeśli będziemy nadal tak samo grać to będzie bardzo dobrze. Następne mecze wszystko zweryfikują.

Pozostałe informacje

< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 >

© 2011 - Wszelkie prawa zastrzeżone - NOTA PRAWNA