Klub

Rozgrywki

Multimedia

Futsal

Despotović: Jesteśmy bohaterami22 / 02 / 2012

Despotović: Jesteśmy bohaterami

Frane Despotović wrócił już z Mistrzostw Europy. W ostatnim meczu ligowym zaprezentował się znakomicie. Wracamy na chwilę jeszcze do imprezy która odbyła się w Chorwacji.

Futsalowe Mistrzostwa Europy przeszły do historii - jak będziesz wspominał całą imprezę?
To było wspaniałe przeżycie grać przy tak licznej i wspaniale dopingującej publiczności. Nasze mecze oglądało nawet blisko 15 tysięcy widzów. To niesamowite przeżycie. Trudno jednak grać przy takiej publice - czuje się presję. W lidze jesteśmy przyzwyczajeni do tysiąca osób na trybunach.

Czy pomagało Ci to, że grałeś w swoich rodzinnych stronach?
Zdecydowanie tak. To było spełnienie moich marzeń. Długo czekałem na ten moment. Na trybunach pojawiła się moja rodzina, która bardzo dopingowała mnie do jak najlepszej gry.

Tak się złożyło, że w meczu grupowym stanąłeś do walki przeciw swojemu koledze Janovi Janovskiemu.
Zgadza się. To był bardzo ważny mecz. Nie mogliśmy sobie pozwolić na porażkę w tym spotkaniu. Na szczęście wygraliśmy a mi udało się zdobyć jednego z goli. Na parkiecie nie było sentymentów i każdy z nas walczył o dobry wynik dla swojego kraju. Taki jest sport, że kolegów można spotkać wszędzie. Co ciekawe w najbliższą niedzielę znów zagram przeciwko niemu.

Twoja reprezentacja osiągnęła spory sukces.
To największy sukces reprezentacji Chorwacji. Dotarliśmy aż do półfinału. Trzeba przyznać, że Włosi i Rosjanie byli od nas lepsi. Niestety nie udało się ich pokonać a tym samym zdobyć medalu. Każdy sportowiec lubi zdobywać medale. Nie żałujemy tego jednak bo czwarte miejsce to i tak duży sukces dla nas.

Jak twoi rodacy odbierają futsal?
Teraz po Mistrzostwach Europy można powiedzieć, że Chorwaci pokochali futsal. Jesteśmy dla nich bohaterami.

Pozostałe informacje

< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 >

© 2011 - Wszelkie prawa zastrzeżone - NOTA PRAWNA