Klub

Rozgrywki

Multimedia

Futsal

Foltyn uratował punkt22 / 10 / 2011

Foltyn uratował punkt

Świetna interwencja Macieja Foltyna w ostatnich sekundach meczu z Clearexem Chorzów pozwoliła Akademii FC Pniewy uratować remis. Młody bramkarz obronił przedłużony rzut karny i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2.

Sygnał do ataku już w pierwszej minucie dał kapitan gospodarzy Bartosz Łeszyk. Piłka po jego strzale minęła jednak spojenie słupka z poprzeczką. Goście w odpowiedzi zaprezentowali składną akcję. Sebastian Wojciechowski świetnie poprowadził piłkę środkiem boiska i podał do Artura Popławskiego. Chorzowski zawodnik znalazł się w dogodnej sytuacji, ale trafił w poprzeczkę! Kilka chwil później swój kunszt bramkarki pokazał Maciej Foltyn. Dwukrotnie skutecznie interweniował po strzałach rywali i do przerwy na tablicy widniał wynik bezbramkowy.

Po zmianie stron mogła powtórzyć się historia styczniowego pojedynku obu drużyn w Pniewach. Wówczas to również po bezbramkowej pierwszej połowie w 22. minucie Łeszyk otworzył wynik spotkania. Dziś mogło stać się podobnie. - Od wznowienia gry minęło 40 sekund, gdy w dobrej sytuacji znalazł się kapitan AFC - zauważył po meczu bramkarz Clearexu Tomasz Ulfik. Dalsza część spotkania przebiegała już jednak zdecydowanie inaczej. Oba zespoły bardzo szybko złapały po pięć fauli akumulowanych i każde ich kolejne przewinienie oznaczało przedłużony rzut karny dla rywali.

Pierwsi na ten element gry narazili się goście. Frane Despotović z zimną krwią posłał piłkę do siatki z punktu oddalonego 10 metrów od bramki chorzowian. Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem. Stwarzali okazje, ale świetnie między słupkami spisywał się Ulfik. W 36. minucie pniewianie popełnili szóste przewinienie i decyzja sędziego mogła być tylko jedna - przedłużony rzut karny. Rafał Adamczyk wyrównał, a po minucie Damian Ficek dał chorzowianom prowadzenie. Nie on jednak okazał się głównym bohaterem tego meczu. Na pierwszy plan wysunął się sędzia. Najpierw podyktował kolejny faul dla Akademii, którego na wyrównującego gola zamienił Despotović. A 7 sekund przed końcem dopatrzył się przewinienia Mateusza Miki na Ulfiku. - Moim zdaniem Mika walczył o piłkę zgodnie z przepisami i karnego nie powinno być - podsumował całe zdarzenie trener Clearexu Rafał Barszcz.

Goście mieli idealną okazję do rozstrzygnięcia spotkania na swoją korzyść. Do piłki podszedł Adamczyk, strzelił i musiał uznać wyższość Foltyna. - Wyczułem intencje strzelca. Już przy pierwszym karnym piłka przeszła mi po nodze. W ostatnich sekundach zdołałem jednak obronić jego uderzenie - mówił młody bramkarz AFC.

- Bardzo potrzebowaliśmy zwycięstwa. Punkt w dzisiejszym pojedynku bardziej cieszy naszych rywali. Szkoda, że sędziowie swoimi dziwnymi decyzjami zepsuli szczególnie końcówkę spotkania - zauważył trener AFC Klaudiusz Hirsch.

AKADEMIA FC PNIEWY - CLEAREX CHORZÓW 2:2
(0:0)

Bramki: 1:0 Despotović (27.), 1:1 Adamczyk (36.), 1:2 Ficek (37.), 2:2 Despotović (39.)

Akademia: Foltyn, Jankowski - Łeszyk, Stanisławski, Pieczyński Ł, Despotović, Mika, Pieczyński D, Solecki, Lebiedziński, Mójta, Jasiński

Clearex
: Ulfik, Leoniak - Ficek, Grecz, Wojciechowski, Popławski, Pawlak, Omylak, Krzywka, Adamczyk, Marciszko

Pozostałe informacje

< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 >

© 2011 - Wszelkie prawa zastrzeżone - NOTA PRAWNA